Ergonomia
W dyskusjach o ergonomii najwięcej uwagi poświęca się meblom, a znacznie mniej temu, jak przebiega dzień pracy. Tymczasem nawet najlepiej dobrany fotel nie rozwiąże problemu, jeśli ktoś siedzi w nim bez ruchu przez kilka godzin. Kluczowa nie jest jedna idealna pozycja, tylko zmiana pozycji.
Dlaczego bezruch męczy
Długie utrzymywanie tej samej postawy powoduje statyczne napięcie mięśni i ogranicza krążenie. Organizm nie jest przystosowany do wielogodzinnego bezruchu, niezależnie od tego, jak wygodne jest siedzisko. Objawy pojawiają się stopniowo: najpierw jako spadek koncentracji, później jako napięcie w karku i odcinku lędźwiowym.
Jak wpleść ruch w dzień pracy
Najlepiej działają rozwiązania, które nie wymagają dodatkowej dyscypliny, tylko wynikają z organizacji dnia. Przykładem jest prowadzenie rozmów telefonicznych na stojąco, przechodzenie do innej strefy przy zmianie typu zadania albo krótkie spotkania odbywane na stojąco. Kilka takich nawyków w naturalny sposób rozbija długie okresy bezruchu.
Rola układu biura
Przestrzeń może zachęcać do ruchu albo go ograniczać. Jeżeli wszystko, czego pracownik potrzebuje, znajduje się w zasięgu ręki, nie ma powodu, żeby wstać. Rozmieszczenie stref w taki sposób, że przejście do drukarki, kuchni czy miejsca spotkań wymaga kilkudziesięciu kroków, wprowadza ruch bez żadnych dodatkowych zasad. Podobnie działają miejsca do pracy na stojąco i strefy nieformalne.
Czego unikać
Odgórne programy wymagające pamiętania o przerwach rzadko utrzymują się dłużej niż kilka tygodni. Skuteczniejsze jest projektowanie warunków, w których ruch jest naturalnym elementem dnia, a nie dodatkowym obowiązkiem do wykonania.
Podsumowanie
Najważniejsza w ergonomii jest zmienność, a nie jedna właściwa pozycja. Zamiast liczyć na dyscyplinę, warto tak zaplanować przestrzeń i rytm dnia, żeby wstawanie i zmiana miejsca były czymś oczywistym. Meble są ważne, ale to układ biura decyduje o tym, ile się w nim ruszamy.
Kontakt